Antybiotyki — cichy cień naszej codzienności

Stary dom wśród roślinności pachniał wilgocią i stęchlizną. Na stole stała metalowa skrzynka z lekami. W środku — antybiotyki. Proste tabletki i syropy, które miały leczyć, a czasem raniły bardziej niż choroba.


Antybiotyki. Lekarstwo i przekleństwo. Wchodzą do naszego życia cicho, niemal niezauważenie. Przepisane na ból gardła, na infekcję, na wszystko, co nie daje spokoju. Jednak czy zastanawiamy się, co dzieje się potem?


Mikrobiom — niewidzialny świat w nas. Miliony bakterii, które trzymają nas w równowadze. Antybiotyki niszczą go bez litości. Zabijają dobre bakterie razem ze złymi. To jakby wyciąć las, by pozbyć się jednej chorej gałęzi.

Badania potwierdzają, że antybiotykoterapia gwałtownie obniża liczbę korzystnych bakterii z rodzajów Lactobacillus, Bifidobacterium i Bacteroides. W ich miejsce rośnie liczba patogenów, jak Clostridium difficile czy drożdży Candida albicans, które mogą wywołać poważne infekcje, np. kandydozę jamy ustnej czy rzekomobłoniaste zapalenie jelita.


„Czy naprawdę muszę je brać?” — zapytała cicho kobieta. Jej ręce drżały, gdy sięgała po kolejną tabletkę. „Lekarz powiedział, że tak. Ale czy to konieczne?”

Milczenie w pokoju było gęste. Nie było łatwych odpowiedzi. Była tylko ta skrzynka i jej ciężar.


Antybiotyki stały się symbolem naszej walki z chorobą. Ale też symbolem naszej bezradności i pośpiechu. Często sięgamy po nie zbyt szybko, bez zastanowienia, bez świadomości skutków.


W codziennych gestach — otwieranie buteleczki, połknięcie tabletki, wypicie szklanki wody — kryje się więcej niż medyczna procedura. To akt zaufania, ale i ryzyka. Ryzyka, które może odbić się na naszej odporności, na naszej wewnętrznej równowadze.


„Może spróbujemy inaczej?” — zaproponował cicho mężczyzna. Jego spojrzenie było spokojne, pełne troski. „Może warto poszukać przyczyny, a nie tylko gasić ogień?”

Nie było zgody, nie było sprzeciwu. Była chwila zawahania i ciepło, które rozlało się między nimi.

Badania pokazują, że mikrobiom jelitowy potrzebuje czasu i wsparcia, by się odbudować. Nawet krótkotrwała terapia antybiotykowa może wywołać dysbiozę — zaburzenie równowagi mikroflory, które sprzyja infekcjom i osłabia odporność.

Dlatego po zakończeniu antybiotykoterapii warto sięgnąć po probiotyki — preparaty zawierające żywe kultury bakterii. Najlepiej te, które mają potwierdzone działanie kliniczne, np.:

  • Lactobacillus rhamnosus GG — zmniejsza ryzyko biegunki poantybiotykowej i wspiera odbudowę mikrobioty.
  • Saccharomyces boulardii — drożdżak odporny na antybiotyki, stosowany równocześnie z terapią.
  • Bifidobacterium lactis i Lactobacillus acidophilus — wspomagają regenerację śluzówki jelit i układ odpornościowy.


Suplementację warto prowadzić przez co najmniej 4–6 tygodni po zakończeniu antybiotyków, by zapewnić stabilną odbudowę mikrobiomu. Choć mój biochemik twierdzi, że aż… przez pół roku.

Codzienna dieta jest ważnym źródłem probiotyków i prebiotyków. Kiszonki, fermentowane produkty mleczne (jogurt, kefir, maślanka) oraz warzywa i owoce bogate w błonnik pomagają odbudować zdrową florę jelitową.

Warto wybierać produkty, które zawierają szczepy bakterii o potwierdzonym działaniu, unikając przypadkowych suplementów.

Naukowcy pracują nad nowymi antybiotykami, które działają selektywnie — eliminują tylko chorobotwórcze bakterie, pozostawiając mikrobiom nienaruszony. Przykładem jest lolamicyna, która w badaniach na myszach skutecznie zwalczała groźne bakterie, omijając te pożyteczne.

To może być początek nowej ery leczenia, w której nie tracimy równowagi ciała, walcząc z chorobą.


Antybiotyki ratują życie, ale ich stosowanie wymaga rozwagi. Dbajmy o mikrobiom — to nasza naturalna tarcza. Po terapii sięgajmy po probiotyki i zdrową dietę. Słuchajmy ciała i szukajmy przyczyn, nie tylko skutków.

Ten wpis został opublikowany w kategorii alkohol, Antybiotyki, Badania, Cukier, Dieta, jelita, Lek, mikrobiom, Nawyki, Odporność, Prebiotyki, Probiotyki, Profilaktyka, Styl życia, Toksyny, Używki, Witaminy, Zdrowie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.