W Paryżu ludzie mówili o miłości. W Afryce — o przetrwaniu. A w brzuchu człowieka siedział mały warsztat chemiczny, który tłukł serotoninę, jak palacz wrzuca węgiel do kotła.
Większość ludzi myśli, że szczęście zaczyna się w głowie. Pomyłka. Serotonina — przekaźnik, który daje ci spokój, sen, stabilność — produkowana jest głównie w jelitach. Dokładniej: w komórkach enterochromafinowych, wspieranych przez mikrobiotę.
Czyli: bez bakterii nie ma serotoniny. Bez niej — nie ma równowagi psychicznej.

Co robi serotonina w organizmie?
- Reguluje sen. Człowiek zasypia, bo ma jej wystarczająco.
- Stabilizuje nastrój. Nie wpada w panikę, nie rozbija się o byle co.
- Wpływa na apetyt, temperaturę ciała, libido. Na to, kim jesteś i co czujesz.

Rola mikrobioty jelitowej
Twoje bakterie nie są bierne. One to właśnie:
- Komunikują się z mózgiem przez nerw błędny.
- Stymulują produkcję tryptofanu — aminokwasu, z którego powstaje serotonina.
- Wydzielają neuroprzekaźniki. Ich chemia to twoja biologia.
Kiedy mikroflora jest zrównoważona — masz siłę. Gdy jest zniszczona — cierpisz. I najczęściej nie wiesz dlaczego.
Jak wspierać mikrobiotę?
- Zjedz kiszonkę.
- Unikaj cukru i przetworzonego jedzenia.
- Pij kefir.
- Śpij. Ruszaj się. Twoje bakterie lubią życie z głową na karku.

Ludzie szukają sensu w niebie. A on jest bliżej. W trzewiach. Cichy, bakteryjny, ale z całą pewnością prawdziwy.
kontakt@bogactwozdrowia.pl