🍩 Słodyczoholicy. Jak cukier wkręca nas bardziej niż kokaina?

Nie, to nie jest metafora. Badania MRI pokazują, że obszary mózgu odpowiedzialne za przyjemność po zjedzeniu czegoś słodkiego świecą się mocniej niż po wciągnięciu kokainy. A szczury, które mogły wybrać między wodą z cukrem a tą z narkotykiem — bez mrugnięcia okiem wybierały cukier.

Dlaczego? Bo słodki smak to dla naszego mózgu synonim bezpieczeństwa i przetrwania. A że żyjemy w świecie nadmiaru — ten atawizm działa dziś na naszą niekorzyść.

Statystyczny Polak pochłania ponad 51 kg cukru rocznie.
Dzieci poniżej 10. roku życia — nawet 95 gramów dziennie (to 19 łyżeczek!).

Dla porównania: WHO zaleca, by dziennie nie przekraczać 50 gramów cukru. Najlepiej byłoby zejść do 25 g. Czyli mniej niż szklanka soku pomarańczowego.


Cukier to nie tylko ciastka i słodkie napoje. On jest wszędzie:

  • w keczupie i musztardzie,
  • w konserwach, groszku, kukurydzy,
  • w gotowych zupach, pieczywie, jogurtach,
  • w płatkach „fitness” i napojach mlecznych.


A etykiety? Cóż… nawet jeśli je czytamy (a robi to zaledwie 1/3 z nas), to cukier może być ukryty pod jednym z 60 różnych określeń. Od „glukozy” i „syropu fruktozowego” po „ekstrakt słodu jęczmiennego”.

To ona gra pierwsze skrzypce w większości przetworzonych produktów. Jest siedem razy słodsza niż klasyczny cukier. I choć naturalnie występuje w owocach, to przetworzona fruktoza trafia prosto do wątroby, gdzie robi niezłe spustoszenie: stłuszczenie, stany zapalne, a nawet uszkodzenia narządowe.
Dodatkowo:

  • nie daje uczucia sytości,
  • obniża poziom leptyny,
  • spowalnia metabolizm,
  • a w mózgu — obniża zdolność uczenia się i nasila ryzyko depresji.

Jest różnica między zachcianką a nawykiem.
Zachcianka: jem i czuję przyjemność.
Nawyk: jem, bo muszę. I zaraz po tym pojawia się wstyd, złość, rezygnacja.

Jeśli mimo świadomości szkodliwości nie umiesz przestać — to już uzależnienie. Dotyka nawet 15% społeczeństwa, ale takie dane należy traktować z przymrużeniem oka, bo nie ma wiarygodnych danych. Takich badań po prostu nikt nie chce sfinansować.


Według psychodietetyka Mikołaja Choroszyńskiego (autor metody FitMind) — detoks to za mało. Potrzebujesz planu zmiany w 5 krokach:

  • Zatrzymaj spiralę — złap się czegokolwiek, by nie tonąć.
  • Odzyskaj kontrolę — zacznij świadomie reagować.
  • Zmień nawyk — zamień czekoladkę na coś neutralnego.
  • Zbuduj nową rutynę — opartą na diecie i ruchu.
  • Utrwal zmiany — buduj „wały przeciwpowodziowe”, bo teren nadal zalewowy.


I uwaga — na każdy rok słodyczoholizmu przypada miesiąc pracy nad zmianą. 10 lat słodyczowego ciągu? Czeka Cię co najmniej 10 miesięcy utrwalania nowych schematów.

Nie chodzi o to, żeby demonizować cukier. Potrzebujemy go — to paliwo dla mózgu. Ale w rozsądnej ilości. Problem zaczyna się tam, gdzie zastępuje jedzenie i przejmuje kontrolę nad naszymi emocjami.

Edukacja, świadomość, uważność — to nasza broń. Bo świat nie przestanie nam oferować ciastek. Ale my możemy nauczyć się, kiedy powiedzieć „nie”.

Ja słodycze zamieniam na gorzką czekoladę — podejmij to wyzwanie!😂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Badania, Cukier, Dieta, Długowieczność, Fruktoza, Kalorie, Nawyki, Nowotwór, Profilaktyka, Rak, Stres, Styl życia, uzależnienie, Zdrowie i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.